Wpisy oznaczone tagiem morsy

Przybrzeżne olbrzymy – morsy

Zła sława morsów wynika z obserwacji zaciętych walk jakie toczą miedzy sobą samce. Również z powodu wrodzonej ciekawości morsów, która powodowała że podpływały do łódek i zaciekawione zaglądając do środka „niechcąco „wywracały łódź. Zimna woda to szybka śmierć dla człowieka. Ciekawość morsów jest w tym wypadku śmiercionośna. Morsy to łagodne i towarzyskie stworzenia, raczej trudno sprowokować je do ataku. Żyją w okolicach podbiegunowych. Jesienią wychodzą na ląd by urodzić młode. Ciąża u morsa trwa około roku, po tym czasie rodzi się jedno lub dwoje małych. Morsy to bardzo troskliwi rodzice, maluchy są karmione mlekiem matki przez około dwa lata i pilnie strzeżone przez całe stado. Morsy to gatunek zagrożony ze względu na kły, które na rynku osiągają cenę kości słoniowej. Eskimosi nie maja ograniczonego połowu na morsy, jednak często nie polują potrzeby zyskana pożywienia lecz właśnie dla kłów. Olbrzymie , dochodzące do 50cm służą do przekopywania dna w poszukiwaniu pożywienia, jedynie w czasie walk godowych są wykorzystywane jako broń.

Mieszkańcy mórz i oceanów

Walenie, morsy, foki, sympatyczne uchatki są ssakami zadziwiającymi, potrafiącymi obywać się bez tlenu pod wodą przez bardzo długi czas. Przesympatyczne zwierzęta, królowie oceanu, mieszkańcy dwóch światów: lądowego i wodnego. Człowiek, zafascynowany morskimi głębinami korzysta z różnego rodzaju podwodnych łodzi, batyskafów, sprzętu do nurkowania itp. Bogactwo podwodnego świata jest ogromne, niedostępne większości ludzi tym bardziej zaciekawia. Z drugiej strony „czarne” rybołówstwo przyczynia się do zmniejszenia populacji zwierząt morskich, gdyż popyt na mięso wieloryba czy delfina, na skóry z foki i uchatek jest ciągle ogromny. A póki jest popyt to kłusownictwo morskie będzie trwało w najlepsze i żadne przepisy nie położą temu kresu. Wśród ssaków morskich największy jest płetwal błękitny, ważący tyle co 25 słoni, mniejszych ssaków można zaliczyć morświny i foki, o długości ciała od 1,2 do 1,8 metra. Wyobrazić potęgę ciała płetwala, o 30 metrowej długości prawie nie sposób. To kolos.